Noni ( naukowa nazwa Morinda citrifolia) jest rośliną stosowaną w medycynie ludowej Indii od wielu tysięcy lat. Na wyspy Pacyfiku trafiła wraz z poszukującymi nowych terytoriów osadnikami Opuszczając swoją ojczyznę zabierali oni ze sobą słodką wodę i nasiona kilki roślin, które żywiąc i lecząc dawały szansę na przetrwanie. Jedną z nich była (obok drzewa chlebowego i palmy kokosowej) właśnie noni.
Jest to roślina wolna od wszelkich zagrożeń. Rosnąc na brzegach wysp potrafi wykorzystać morską wodę. Nie jest jej więc straszna żadna susza. Nie ma też szkodnika, który byłby ją w stanie zniszczyć. Uzdrowiciele hawajscy (Kahuni) stosowali wszystkie elementy składowe tej rośliny jako leki. Ponieważ nie potrafili w sposób naukowy wyjaśnić jej działania, czcili drzewo, uważając, że mieszka w nim uzdrawiający duch.
Właściwości terapeutyczne wykazują zarówno owoce jaki i korzenie, liście, a nawet kwiaty. Roślina osiąga wysokość pięciu metrów i co ciekawe, owocuje … 14 razy w roku.
Po kilku tysiącach lat stosowania w medycynie ludowej, trafiła na grunt zachodniej medycyny akademickiej. Stało się to w czasach, kiedy nęka nas wiele chronicznych chorób, określanych mianem cywilizacyjnych. We wspieraniu leczenia niektórych z nich Morinda citrifolia może okazać się niezwykle pomocna: